25 listopada 2025
Czy potrafisz dostrzec świętość w zwykłym dniu?
Duchowość nie musi oznaczać odosobnienia, ciszy klasztoru ani wielkich rytuałów.
Czasem zaczyna się od porannej kawy wypitej w ciszy.
Od krótkiego spaceru bez telefonu.
Od spojrzenia w niebo z wdzięcznością, że wciąż tu jestem.
Kiedyś myślałem, że duchowość to coś dalekiego — zarezerwowanego dla ludzi, którzy „wiedzą więcej”.
Dziś widzę, że prawdziwa duchowość dzieje się właśnie pośród życia.
W rozmowie, w pracy, w miłości, w uważnym oddechu.
W chwilach, kiedy potrafię być naprawdę obecny.
Nie trzeba wielkich słów, żeby poczuć sens.
Wystarczy jeden moment, w którym wszystko się zatrzymuje, a Ty czujesz, że to, co zwykłe, nagle staje się pełne znaczenia.
Że prosta chwila może być modlitwą.
Że wdzięczność jest formą kontaktu z tym, co większe od nas — jakkolwiek to rozumiemy.
Dla mnie duchowość jest codziennym wyborem:
być bardziej niż mieć.
Czuć bardziej niż oceniać.
Słuchać zamiast mówić.
Każdy dzień nabiera znaczenia dopiero wtedy, gdy jesteś w nim naprawdę obecny.
Nie potrzebujesz do tego specjalnych słów ani symboli — wystarczy obecność i serce, które pamięta, że wszystko ma sens.
„Duchowość nie dzieje się poza codziennością — ona dzieje się w niej.”
